Budapeszt – informacje praktyczne: dojazd, transport, noclegi, pamiątki i waluta

by Magdalena
0 komentarzy

Położony nad Dunajem Budapeszt to w mojej ocenie jedna z najpiękniejszych stolic europejskich. Miasto na każdym kroku urzeka pięknymi zabudowaniami, historycznymi zabytkami i przyjaznymi ludźmi. Stolica Węgier posiada 23 dzielnice i jest podzielona przez rzekę Dunaj na dwa obszary: Buda oraz Peszt. Buda jest bogatszą historycznie częścią z zamkiem królewskim, gdzie dawniej mieściła się siedziba króla. Natomiast Peszt niegdyś pełnił rolę stolicy, a obecnie stanowi centrum życia miasta pełne rozrywek, restauracji, wydarzeń. Co mi zaimponowało, to fakt, że nie znajdziemy w mieście ani jednego wieżowca. Regulują to przepisy prawne określające maksymalną wysokość budynków wynoszącą 96 metrów. Najwyższymi zabudowaniami jest Parlament i Bazylika św. Szczepana. Poniżej więcej ciekawostek, porad oraz informacji praktycznych na temat podróży do Budapesztu, które z pewnością Wam się przydadzą 🙂

Waluta i płatności

Walutą Węgier jest forint węgierski (HUF). 100 forintów to mniej więcej 1 zł 16 gr. W obiegu są monety i banknoty. Gotówka przydaje się w wielu miejscach, w tym także akceptowane jest często euro. Bez większego problemu zapłacimy kartami Mastercard czy Visa. Nam bardzo dobrze sprawdziła się wielowalutowa karta Revolut. Polskie kantory raczej nie wymieniają tzw. bilonu (monet) przywiezionego z Węgier, więc warto wydać “co do grosza” i wrócić wyłącznie z banknotami 🙂 Ceny na Węgrzech są stosunkowo atrakcyjne dla podróżujących tam Polaków. Wiele produktów jest nawet tańszych niż w naszym kraju (np. podczas naszego wyjazdu benzyna 😉 ).

Język

Mieszkańcy Węgier mówią po węgiersku, a do tego bardzo dobrze po niemiecku. Język węgierski należy do grupy języków ugrofińskich i zarówno w wymowie, jak również pisowni jest bardzo trudny do opanowania przez turystów. W żaden sposób nie był dla nas intuicyjny, zrozumiały. Bez Tłumacza Google nie da się go rozszyfrować 😉 Całe szczęście Węgrzy całkiem nieźle dogadują się także po angielsku i tak też porozumiewaliśmy się w sklepach czy restauracjach, gdzie nie dało się zrozumieć menu 😉 Jak sami możecie zauważyć poniżej, język węgierski jest dość skomplikowany 🙂 Dlatego też uważany jest za jeden z najtrudniejszych na świecie. 

Słowniczek – podstawowe zwroty:

  • jó reggelt [jou reggelt] – dzień dobry (rano)
  • jó napot kívánok [jou nopot kiwanok] – dzień dobry (w ciągu dnia)
  • szervusz [serwus] – cześć (na powitanie)
  • viszontlátásra [wisontlataszro] – do widzenia
  • kérem [kirem] – proszę
  • köszönöm [kesenem] – dziękuję
  • bocsánat [boczianot] – przepraszam
  • nem értem [nem irtem] – nie rozumiem
  • nem tudom [nem tudom] – nie wiem
  • igen [igen] – tak
  • nem [nem] – nie
  • hol van…? [hol won…?] – gdzie jest?
  • utca [utsa] – ulica

Ludzie

Blisko 20% ludności całego kraju mieszka Budapeszcie. “Polak, Węgier, dwa bratanki – i do szabli, i do szklanki”. Na pewno każdy choć raz słyszał to historyczne przysłowie mówiące o przyjaźni i pokrewieństwie naszych narodów 🙂 Z uwagi na podobieństwo charakterów i zażyłe stosunki między państwami sięgające średniowiecza, zarówno Parlament węgierski, jak również Sejm RP ustanowili dzień 23 marca Dniem Przyjaźni Polsko-Węgierskiej. A jak to ma się w praktyce? Węgrzy wydają się być gościnni, uprzejmi, komunikatywni i co najważniejsze – lubią Polaków. Ale tak jak w Polsce – nie ma reguły, wszystko zależy od człowieka 😉

W Budapeszcie urodzili się m.in.:

  • Ernő Rubik – twórca słynnej kostki rubika,
  • Harry Houdini  – jeden z najsłynniejszych iluzjonistów na świecie,
  • Bíró László József – wynalazca długopisu,
  • Albert Szent-Györgyi – odkrywca witaminy C,
  • Barbara Palvin – aniołek Victoria’s Secret 😉

Bezpieczeństwo

Generalnie Węgry uznawane są za kraj bezpieczny, ale tak jak wszędzie – warto zachować ostrożność, uważać na siebie i pilnować wartościowych rzeczy. Czujność szczególnie w nocy, a także poza miejscami turystycznymi czy w zatłoczonych miejscach (kieszonkowcy) jest wskazana. My podczas naszego pobytu w Budapeszcie i na całych Węgrzech nie spotkaliśmy się z żadną nieprzyjemną czy niebezpieczną sytuacją.

Dojazd samochodem

Do Budapesztu można się dostać na kilka różnych sposobów: m.in. tanimi liniami lotniczymi np. węgierskim WizzAirem lub samochodem. My postawiliśmy na niezależność i wybraliśmy się na początku maja naszym autem, dlatego też skupię się na tej opcji. Z Warszawy do pokonania jest dystans w granicach 800 km (ok. 8,5 godzin jazdy). Najszybsza trasa do Budapesztu prowadzi przez krótki odcinek w Czechach, Słowację i oczywiście Węgry. Nie jest to aż tak daleko 🙂 Nasza wycieczka zakładała wizytę w stolicy Słowacji – Bratysławie oraz w kilku innych punktach po drodze, więc dotarcie na miejsce zajęło nam nieco dłużej.

Polska, Czechy, Słowacja oraz Węgry są członkami Unii Europejskiej i należą do Strefy Schengen, a co za tym idzie nie ma kontroli granicznej na granicach tych państw. Aby do nich wjechać wystarczy posiadać ważny dowód osobisty. W przypadku dzieci musi to być paszport. Karta rowerowa czy legitymacja nie przejdą! Jeśli chcemy korzystać z nawigacji w telefonie i nie zapłacić majątku za transfer danych sieciowych, przed wyjazdem polecamy Wam pobrać mapy offline w aplikacji Google Maps. Nam ułatwiło to bardzo poruszanie się po każdym kraju i pozwoliło zaoszczędzić masę cennego czasu podczas urlopu. Wielkim atutem dojazdu samochodem są gwarantowane piękne widoki z pagórkami i górami na trasie!

Na Węgrzech zatankujemy samochód aktualnie taniej niż w Polsce. Najpopularniejsze stacje w tym kraju to Mol, OMV oraz Shell. Co nas zaskoczyło, to niezależnie od stacji benzynowej – ceny na każdej z nich są TAKIE SAME w całym kraju.

Winiety

Jeśli zależy nam, aby dostać się w miarę szybko i sprawnie do Budapesztu, warto poruszać się płatnymi drogami po tych kilku państwach. W tym celu 2 dni przed wyjazdem kupiliśmy winiety online poprzez portal e-winiety.pl, który swoją drogą bardzo Wam polecamy. Dla samochodów osobowych do 3,5 tony bez przyczep przypisana jest kategoria D1. Nam wystarczyła winieta 10-dniowa po Węgrzech (koszt 83.5 zł) + Słowacja 10 dni (67 zł) + Czechy (75.5 zł). Po wybraniu krajów, do których jedziemy i terminu obowiązywania winiet, opłacamy zamówienie. Następnie przesyłamy na mail kontaktowy potwierdzenie przelewu, a chwilę później e-winiety przychodzą nam na nasz adres mailowy. My je w razie co także wydrukowaliśmy, by mieć wersję papierową pod ręką na wypadek kontroli policji 🙂 Winiety można zakupić również na większości stacji benzynowych w postaci naklejki na szybę.

Ubezpieczenie

Aby przemieszczać się Polsce oraz zagranicą potrzebne jest oczywiście czynne prawo jazdy i ważna polisa ubezpieczeniowa. Wykupując OC stajemy się także posiadaczami tzw. zielonej karty, co daje nam ochronę pojazdu od szkód wyrządzonych osobom trzecim w Polsce oraz za granicą (na pewno Słowacja, Czechy i Węgry). Więcej informacji na temat ubezpieczenia oraz zielonej karty udzieli z pewnością Wasz ubezpieczyciel 🙂 Czasem trzeba wypełnić wniosek, by otrzymać na maila zieloną kartę, jeśli nie dostaniemy jej z automatu. Oprócz tego przed wyjazdem zależało nam także na tym, aby w razie awarii móc skorzystać z holowania/lawety do Polski, obejmującej transport auta na możliwie jak najdłuższym dystansie (nawet do ok. 1000 km). W tym celu wykupiliśmy dodatkowe, krótkoterminowe ubezpieczenie – Assistance na czas podróży zagranicznej. Jest ono przydatne np. w razie wypadku, kradzieży, rozładowania akumulatora czy awarii silnika. Możecie sobie porównać różne oferty na portalu Rankomat. Ważne: niewielu ubezpieczycieli ma w swojej ofercie Assistance dla aut osobowych starszych niż 15 lat.

Ok, zatroszczyliśmy się o nasz samochód od A do Z na “wszelki wypadek” i co dalej? Nie zapominajmy także o nas samych! Niezależnie od tego, czy lecimy samolotem, czy jedziemy samochodem – zawsze wykupujemy także ubezpieczenie turystyczne na wypadek wystąpienia nagłej choroby czy wypadku. Obejmuje ono leczenie, pobyt w szpitalu, transport czy wizyty lekarza oraz zwrot kosztów leczenia, które w zależności od kraju mogą kosztować kilkadziesiąt a nawet kilkaset tysięcy złotych. Kompleksowa ochrona i bezpieczeństwo nas samych to równie ważny aspekt odpowiedzialnych podróży, bo nie ma nic cenniejszego niż nasze zdrowie i życie. Pamiętajmy o tym!

Przepisy drogowe i mandaty na Węgrzech

Polecamy także zapoznać się z przepisami drogowymi obowiązującymi w konkretnym kraju i wyposażyć zgodnie z wymogami danego państwa swoje auto. My musieliśmy np. dokupić dodatkową kamizelkę odblaskową dla mnie (ich liczba musi odpowiadać łącznej liczbie pasażerów) i linkę holowniczą, mimo że nasz samochód to automat. Policja węgierska nie toleruje pijanych kierowców, nawet po jednym kieliszku i jest wobec nich bardzo surowa. W przypadku, gdy alkomat podczas kontroli wykaże więcej, niż 0,00 promila – policja od razu odbiera prawo jazdy. Przygotowując się do wyjazdu, nigdzie w internecie nie znaleźliśmy informacji o fotoradarach na terenie Węgier. I choć staraliśmy się jechać przepisowo, ku naszemu zaskoczeniu tydzień po powrocie do Warszawy przyszedł nam mandat w wysokości 30 000 forintów za przekroczenie prędkości o 22 km (koszt ok. 420 zł), z okolic Budapesztu. Nie wiemy do tej pory w jaki sposób i gdzie zostało to wychwycone, bo nawet nie mijaliśmy patrolu policji na trasie. Nasze polskie fotoradary robią przynajmniej zdjęcie i dołączają je do mandatu jako dowód 😉

Transport po Budapeszcie

Samochód

W Budapeszcie najbardziej komfortowo z punktu A do punktu B podróżuje się samochodem. W dni powszednie trzeba liczyć się z korkami i opłatami za parkometry. W zależności od strefy parkowania, za godzinny postój zapłacimy od 175 do 440 HUF (ok. 6 zł). Parkometry przyjmują tylko monety i można zapłacić za maksymalnie kilka godzin parkowania. Wydrukowany bilet należy położyć w widocznym miejscu za przednią szybą w samochodzie. Strefa płatnego parkowania obowiązuje od godziny 8 do 18. Parkowanie na ulicach Budapesztu jest bezpłatne w soboty, niedziele oraz święta. 

Komunikacja miejska

Świetnie rozwinięta jest także komunikacja miejska (metro, tramwaje, autobusy), która dociera praktycznie wszędzie. Jeśli planujecie poruszać się transportem publicznym, warto kupić bilet całodzienny lub kilkudniowy, w zależności od długości naszego pobytu. Obejmuje on metro, autobusy, tramwaje, a nawet niektóre statki oferujące mini-rejsy. Ceny są całkiem przyzwoite (poniżej tabelka). Bilety czasowe zakupić można w automatach na stacjach metra, przy punktach przesiadkowych, pętlach autobusowych.

Rodzaj biletu Cena w HUF Cena w przeliczeniu na PLN
Bilet pojedynczy 350 HUF ok. 5.00 zł
Bilet jednorazowy, kupowany bezpośrednio u kierowcy 450 HUF ok. 6.30 zł
Bilet przesiadkowy (dwa przejazdy) – tzw. “transfer ticket” 530 HUF ok. 7.50 zł
Pakiet 10-ciu biletów 3.000 HUF  ok. 42 zł
24-godzinny – na jego zakup się zdecydowaliśmy! 1.650 HUF ok. 23 zł
72-godzinny 4.150 HUF  ok. 60 zł

Komunikacja miejska jest darmowa dla obywateli UE powyżej 65 roku życia, a także dzieci w wieku poniżej 6 roku życia. Bezpłatnie można się poruszać transportem publicznym posiadając kartę Budapest Card (zobacz szczegóły i cennik). Z kartą zyskujemy także atrakcyjne zniżki w wielu muzeach, zabytkach, restauracjach. Dostępne są warianty obowiązujące przez 24h, 48h, 72h, 96h i 120h.

W mieście są obecnie 4 linie metrażółta, czerwona, niebieska i zielona. Linia żółta jest drugą najstarszą (zaraz po Londynie) linią metra w Europie. Została ona otwarta w 1896 roku. Niemal przy każdej stacji linii żółtej w Budapeszcie znajdują się zabytki, muzea czy atrakcje turystyczne. Metro kursuje w godzinach od 4:30 do 23:30, średnio co 2 do 10 minut. W Budapeszcie można na czas pobytu wynająć także rower, lub można skorzystać ze wspólnotowego systemu wypożyczania rowerów MOL Bubi. Szybkie przemieszczanie się po mieście będzie także możliwe na wypożyczonej hulajnodze (np. Lime) lub skuterze (Blinkee).

Noclegi – gdzie spać w Budapeszcie?

Zależało nam na miejscu z WI-FI, bezpłatnym parkingiem w terenie i dobrej, centralnej lokalizacji. Noclegu szukaliśmy na ostatnią chwilę. Udało nam się upolować super apartament na Wzgórzu Zamkowym z wnęką sypialnianą, świetnie wyposażonym aneksem kuchennym, łazienką i ręcznikami. Obiekt zarezerwowaliśmy przez Booking.com BudaSmile Appartment i bardzo go polecamy 🙂 Wszystko czyściutkie, widać że świeżo po remoncie. Właścicielka mieszkania – Emese przemiła, bardzo przyjazna i pomocna. Za 2 noce za naszą dwójkę zapłaciliśmy 172 (= 790 zł; 198 zł za osobę/1 noc). Standard w zupełności nam odpowiadał. A dzięki temu, że parking mieliśmy “w cenie” noclegu, pozwoliło nam to zaoszczędzić trochę na parkometrach i tym samym nasz budżet na wyjazd mogliśmy nieco zoptymalizować. Gratis na powitanie dostaliśmy butelkę wina 🙂 Poniżej kilka zdjęć apartamentu!

Jedzenie – co i gdzie warto zjeść w Budapeszcie?

Będąc pierwszy raz na Węgrzech chcieliśmy popróbować różnych specjałów kuchni węgierskiej. Nie znajdziemy w restauracyjnych menu znanego w Polsce placka po węgiersku 🙂 Zjemy za to: gulasz (Gulyás), zupę rybną (Halászlé), smażony na głębokim placek – langosz (Lángos), leczo (Lecsó) czy faszerowaną paprykę (Töltött Paprika). To właśnie papryka jest uznawana narodowym warzywem Węgier (uprawia się tu przeszło 1000 odmian) i znajdziemy ją w wielu daniach.

Co jeszcze można zjeść z takich węgierskich klasyków? Przykładowo będzie to kołacz (Kürtőskalács), tort Dobos (Dobostorta), smażony ser (Rántott Sajt) z zupełnie inną, równie smaczną odmianą sera niż na Słowacji czy w Czechach – serem trappista.

Restauracje z węgierskimi daniami: Budapest Bistro (⭐ 4.4 w Google), Regős Vendéglő (⭐ 4.4 w Google), Horgásztanya Vendéglő (⭐ 4.0 w Google), Frici Papa (⭐ 4.3 w Google). Najlepsze langosze w Budapeszcie zjecie natomiast w: Retro Langos (⭐ 4.5 w Google), Lángosos (⭐ 4.9 w Google), Lángos Land (⭐ 4.7 w Google). Słynny tort Dobosza zjemy natomiast w założonej w 1858 roku – Café Gerbeaud.

Jak dostać się na Wzgórze Zamkowe?

Jest na to kilka sposobów – wybierzcie opcję, która będzie dla Was najwygodniejsza 🙂 My jeździliśmy windami Murad Lift i Granit Lift.

  • rozmieszczone wokół wzgórza w różnych punktach dosyć strome schodki,
  • bezpłatne, nowoczesne windy dojeżdzające do murów obronnych (jest ich łącznie 5),
  • zabytkowa, zębata kolejka Siklo zbudowana w 1870 r. – koszt w jedną stronę to 1400 HUF czyli ok. 17.5 zł,
  • autobus,
  • samochód (na Wzgórzu są parkingi, ale może być problem z zaparkowaniem).

Źródełka z wodą pitną

W okolicach Starego Miasta, Wzgórza Zamkowego oraz Wzgórza Gellerta można bezpłatnie skorzystać ze źródełek z wodą pitną. Wystarczy, że będziemy mieć pod ręką butelkę do napełnienia wody. Emese – właścicielka obiektu, w którym spaliśmy informowała nas także, że woda z kranu jest w Budapeszcie pitna. Potwierdzają to miejskie władze i wodociągi na oficjalnej stronie miasta.

Sklepy

W Budapeszcie znajdziemy wiele sklepów, w tym również centra handlowe i dyskonty. My zakupy spożywcze robiliśmy w Lidlu 🙂 Jest także Aldi, Spar i Tesco. Ze znanych nam drogerii jest także Rossmann. Wzdłuż głównych ulic i deptaku zlokalizowane są sklepy popularnych w Polsce marek jak Zara, H&M, Calzedonia czy Kazar. Jedyny minus – wszystkie sklepy są czynne maksymalnie do godziny 18/19. W soboty krócej a w niedziele większość sklepów jest nieczynnych. Całą dobę pracują tylko nieliczne sklepy spożywcze w centrum miasta.

Pamiątki z Budapesztu

Jakie souveniry przywieźć z Budapesztu? Tak naprawdę wszystko zależy od naszych preferencji i budżetu 🙂 W Budapeszcie znajdziemy wiele sklepików z pamiątkami, najwięcej przy Placu Vörösmarty tér, wzdłuż ulicy Karoly Krt. czy przy deptaku Váci Utca. Ogromna ilość stoisk jest także w Central Market Hall.  Można tam kupić wiele rozmaitych souvenirów dla siebie lub bliskich, m.in.:

  • magnesy i pocztówki,
  • kubki, koszulki, breloki i inne standardowe gadżety,
  • paprykę: przyprawę, przecier lub pastę w tubce – bardzo duży wybór (Erös to wersja pikantna oraz Édes wersja słodka i delikatna),
  • pálinkę – narodowy, mocny węgierski alkohol (różne smaki),
  • węgierski likier ziołowy Unicum Zwack (z aż 40 odmian ziół) – stosowany przez Węgrów jako lek na różne dolegliwości, zwłaszcza żołądkowe,
  • wino – Węgry słyną z produkcji wina Tokaj (zwłaszcza słodkiego Aszu) oraz Egri Bikaver,
  • kostkę rubika, której twórca urodził się w Budapeszcie,
  • porcelanę z manufaktury Herend,
  • wzorzyste i kolorowe, ludowe rękodzięło – obrusy, serwety, hafty,
  • lawendowe wyroby z półwyspu Tihany.

Wpis okazał się przydatny? Dowiedzieliście się wielu ciekawych rzeczy, o których nie mieliście pojęcia? Powiedzcie o tym artykule swoim bliskim i udostępnijcie go dalej 🙂 Tym sposobem pokażecie, że doceniacie moją pracę <3 Dziękuję!

0 komentarzy

Zobacz także

Zostaw komentarz